Złoty motyw na komodzie

złoty motyw na komodzie

Moja bezczynność mebelkowa dobiega końca! Jeszcze 4 tygodnie, wracam do Polski i zabieram się ostro do pracy! W piwnicy czekają dwie komody patyczaki z PRL-u, czeka na mnie nowa szlifierka od Św. Mikołaja, czekają na mnie poduszki do uszycia i mnóstwo niezrealizowanych pomysłów, których aktualnie nie mogłam wprowadzić w życie. Czy się cieszę? Oczywiście! Tutaj jest pięknie, czuję się rewelacyjnie, złapałam niesamowity luz psychiczny, ale przecież żyję cały czas ze świadomością, że to stan przejściowy. I to nie pozwala mi zapomnieć o tym wszystkim co zostawiłam w Polsce. No i nie da się ukryć, że tęsknię za najbliższymi 🙂

No, ale sentymenty na bok, w końcu to tylko 4 tygodnie. I do roboty!

Dzisiaj delikatny motyw na komodzie. Oczywiście zrobione jeszcze przed moim wyjazdem. Nie zależało mi na spaktakularnej zmianie bo wiem, że w każdej chwili mogę to zmienić. Gdybyśmy zmieniali mieszkanie na przykład. W związku z tym zmiana delikatna, ale satysfakcjonująca. Na komodę tą nie mogłam patrzeć (jak i szafki nocne). Wszystko kupione jako meble tymczasowe do obecnego mieszkania i tak już stoją od 4 lat, jak to bywa z tymczasowymi rzeczami. No i znudziłam się, nie mogłam patrzeć, chciałam coś prostego, szybkiego i nie ingerującego na tyle, żeby w razie czego nie można było tego zmienić.

Postanowiłam zastosować złotą farbę, która już raz świetnie sprawdziła się przy okazji ozdabiania skrzyneczki na igły (KLIK).

 

Co potrzebujemy:

  1. Komodę rzecz jasna
  2. Papier ścierny
  3. Taśmę
  4. Farbę
  5. Lakier matowy
  6. Gąbkę
  7. Pędzel

Bez nazwy-3

 

Powierzchnię matujemy papierem ściernym i naklejamy taśmę.

złoty motyw na komodzie

 

Następnie gąbką nanosimy delikatnie wybraną farbę. Nałożyłam dwie wartswy – przy jednej przebija kolor szafki.

złoty motyw na komodzie

Odklejamy taśmę zanim farba wyschnie i poprawiamy ewentualne niedociągnięcia, o ile takowe się pojawiły.

Po wyschnięciu, najlepiej dobę po malowaniu, przecieramy całość delikatnie drobnoziarnistym papierem ściernym. Następnie nakładamy warstwę laieru, ja użyłam matowego.

złoty akcent na komodzie

S’il vous plait!!!

złoty motyw na komodzie

Jak Wam się podoba taka delikatna zmiana komody? Za mało widoczna metamorfoza czy idealna? Postawilibyście taką u siebie? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii 🙂