Postarzana rama lustra w kolorze złoto-niebieskim

Krzesła holenderskie dojrzewają, pomysł w głowie się klaruje, a ja zabrałam się za lustro. Nie jest starociem, ale kolejnym porzuconym przedmiotem z czyjegoś domu. Pierwotnie miało zostać przymocowane do komody, którą już Wam pokazywałam (Moja Diana). Koncepcja się zmieniła, a lustro pozostało. Myślałam o wygrawerowaniu fikuśnych ornamentów na ramie, ale nie jest ona drewniana więc wolałam nie ryzykować. Postanowiłam połączyć kolor niebieski ze złotym, o którym pisałam w poprzednim poście (Wnętrza w których Midas gościł)! Niech się dzieją kolory 😉

Wszystko miło, łatwo i przyjemnie 🙂 Obiecuję!

rama lustra postarzana

Czego potrzebujemy?

Niewiele:

  1. Taśma do zabezpieczenia lustra
  2. Złota farba – może być w sprayu
  3. Niebieska emalia akrylowa
  4. Papier ścierny
  5. Czas 🙂

Chcę Wam pokazać, że postarzanie to nie tylko „przecierki”, bitum czy inne specjalne środki. Znam jeszcze jedną ciekawą sztuczkę – odpryski 🙂

W pierwszej kolejności przetarłam ramę szmatką i zmatowiłam ją papierem ściernym.

rama lustra postarzanarama lustra postarzana

 

Następnie zabezpieczyłam lustro taśmą, aby go nie zamalować.

rama lustra postarzana

 

Kolejnym krokiem jest nałożenie złotej farby w sprayu – pamiętajcie, aby zabezpieczyć wszystko folią, spray może zabrudzić to co jest dookoła, poza tym bardzo szybko schnie i nieplanowane zabrudzenia proponuję wytrzeć gdy tylko je zauważycie. Wybrałam spray bo bardzo ładnie pokrywa powierzchnię i tworzy idealnie gładką warstwę, która będzie nam potrzebna jako baza pod kolejną farbę.

rama lustra postarzana

 

Pamiętajcie – nie przecieramy papierem ściernym złotej farby, musi być idealnie gładka, żeby kolejna farba łatwo odchodziła. Po całkowitym wyschnięciu nakładam 2 warstwy emalii akrylowej w kolorze niebieskim, z zachowaniem 6 godzinnego odstępu czasowego zalecanego przez producenta.

rama lustra postarzana

rama lustra postarzana

 

Po wyschnięciu emalii akrylowej zabieram się za zdrapywanie 🙂 Dla ułatwienia leciutko zdarłam farbę papierem ściernym tak, aby uchwycić palcami odchodzącą warstwę – jak na zdjęciu. Czynność powtarzałam, aż do uzyskania pożądanego efektu końcowego. Nie zabezpieczałam całości lakierem.

rama lustra postarzana

rama lustra postarzana

 

Tadam!

rama lustra postarzana

rama lustra postarzana

Lustro w wersji złoto-niebieskiej zamieszkało w naszej sypialni! Ożywia ciemną brązową ścianę.

Piękne, odświeżone, odnowione, a nie wyrzucone! 🙂

Co o tym myślicie? Chcielibyście się w takim codziennie rano przeglądać?

Uściski!